Jak już tak się uczepiłam łapaczy snów (lub słońca według innych) to zrobiłam również w tej formie wisiory. W dalszych planach są też kolczyki, ale najpierw marzy mi się taka dekoracja z mandalą w środku. Szydełkową, oczywiście, barwną, w ciepłej tonacji i z takimi też dodatkami. Myślę, że można będzie zacnie medytować przy tej praktycznej ozdobie chaty : )
Pasjami tworzę to i owo. No, kocham tę robotę.