Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

na szyję też

Jak już tak się uczepiłam łapaczy snów (lub słońca według innych) to zrobiłam również w tej formie wisiory.  W  dalszych planach są też kolczyki, ale najpierw marzy mi się taka dekoracja z mandalą w środku. Szydełkową, oczywiście, barwną, w ciepłej tonacji i z takimi też dodatkami. Myślę, że można będzie zacnie medytować przy tej praktycznej ozdobie chaty : )

wydziergane!

Po tej szydełkowej torbie zostało mi tylko zdjęcie.  Została przygarnięta przez młodą, nietuzinkową Dziewczynę, Kasię.  Mam nadzieję, że dobrze Jej służy. Torba jest na podszewce i ma kieszonkę na komórkę - o ile pamiętam : )

cd. dreamcatcher's

Z łapaczami jeszcze nie skończyłam, oczywiście. Dopiero się rozkręcam. Od kilku dni tylko tym się zajmuję i wciąż od nowa zachwycam się różnorodnością piórek.  Od gęsi, perliczki, koguta i nawet bażanta, czy pawia.  Na razie nie mam największego i najbardziej barwnego z ogona, ale z czasem zamówię.  Brakuje mi koronek, które niestety są stosunkowo drogie, więc chwilowo kombinuję inaczej :) I kolejne dwa łapacze snów. W bardzo podobnym stylu, ale dla dwóch różnych osób. Z czerwienią dla koleżanki, w szarościach i bieli dla mojej Gosi. 

łapacze koszmarów

Po BARDZO  długiej przerwie wracam do dokumentowania moich rękoczynów. Z wielką radością kupiłam setki ptasich piór, koralików, wstążki i koronki i dałam rękom działać. Łapacze snów - dreamcatcher's - to wdzięczny temat. Jak zwykle pierwszym odbiorcą została zaprzyjaźniona babka - Iza - która przyjmuje ode mnie wszelkie bohomazy, "wyszedłsze" spod moich rąk. Jestem Jej za to niezmiernie wdzięczna, mimo że zupełnie nie jest obiektywna : ) Na początek więc łapacz w turkusach a zaraz potem kolejny - dla Jadzi.